Współczesne kluby piłkarskie są organizacjami, które działają na rynku komercyjnych usług na zasadzie podmiotów gospodarczych. Oznacza to, że realizują z jednej strony cele wyższej użyteczności społecznej, związanych z celami kultury fizycznej, a z drugiej strony są  rozliczane pod kątem osiąganego zysku. Półamatorskie oraz zawodowe kluby piłkarskie nie mogą funkcjonować bez strategii komunikacji. Doskonale to rozumieją w Come-On Kobierzyce, z którym współpracujemy. 

Zadanie, przed którym stanął klub sportowy

Come-On Kobierzyce, to młody klub futsalowy. W swoim pierwszym sezonie funkcjonował pod nazwą BKKP Gminy Kobierzyce. Od początku zarząd postawił sobie ambitne cele. Podstawowy to oczywiście sukces sportowy i jak najszybsze dotarcie do najwyższej ligi w kraju. Równolegle klub miał się rozwijać jednak organizacyjnie oraz strukturalnie. 

Prawdziwym wyzwaniem okazało się zaistnienie w świadomości społeczności lokalnej, regionalnej i dalej ogólnokrajowej. Sport to nośnik emocji, rozrywki, który jednoczy ponad podziałami.

Kibice to największy skarb klubu i argument w rozmowach z partnerami biznesowymi. Dlatego tak ważne stało się, aby klub bez tradycji pokazał się dużej grupie odbiorców oraz zdobył ich zaufanie. Było jasne, że bez szerszych działań marketingowych, w czasie epidemii i związanych z nią obostrzeń, będzie to niemożliwe.

Rozwiązanie dla zbudowania świadomości w grupie celu

Marketing sportowy pod względem weryfikacji działań można dosyć szybko sprawdzić. Ewaluacja realizowanych przedsięwzięć, ukierunkowanych czy to na wspomnianą budowę świadomości, jej utrwalenie, czy też na konkretną sprzedaż przychodzi prawdopodobnie łatwiej niż w jakiejkolwiek innej branży. O tym jak zadziałają pewne rozwiązania mogliśmy się błyskawicznie przekonać. To było na tyle ważne, że właściwie wszelkie inicjatywy podejmowaliśmy już w trakcie trwania rozgrywek. 

Strategia komunikacji dla Come-on Kobierzyce

W pierwszej kolejności zadbaliśmy o strategię komunikacji, zdefiniowanie odbiorców, celów marketingowych, narzędzi komunikacji, opracowanie spójnego systemu identyfikacji wizualnej i dalej już o egzekucję założeń.

Zaczęliśmy od strony internetowej oraz social media. Może ktoś powiedzieć, że banał. My to traktowaliśmy jako podstawę. Tym bardziej, że sama witryna internetowa dla klubu sportowego w tym przypadku nie miała jedynie funkcji wizytówki. Stała się ona agregatem ruchu z wszelkich innych kanałów komunikacji. Podpięte narzędzia analityczne pozwoliły na bieżąco gromadzić dane o odbiorcach przygotowanych komunikatów. W ten sposób mogliśmy niemal w czasie rzeczywistym reagować i optymalizować całą kampanię.  To też wyróżnia Come-On Kobierzyce jako klub sportowy. Nowoczesne myślenie o marketingu, które pozwoli na realizację celów w średniej i dłuższej perspektywie.

Trwała zatem komunikacja z kibicami dzięki profilowi na Facebooku i stronie WWW. Pojawił się atrakcyjny content, który dodatkowo przyciągał na te kanały. Co za tym idzie, mogliśmy dysponować konkretnymi liczbami, które tylko potwierdzały potencjalnym partnerom klubu obraną ścieżkę jako tę właściwą. Pojawiało się coraz więcej interakcji, rozmów, zapytań. Naturalne było podjęcie kolejnych kroków. 

Współpraca z mediami

Strategia komunikacji dla klubu sportowego Come-On Kobierzyce zakładała również współpracę z mediami regionalnymi i ogólnopolskimi. Przygotowany plan przy dużym udziale zarządu klubu wcielaliśmy w życie.

Pojawił się patron medialny, inne media kontaktowały się, aby opisać pomysł na klubu, nietuzinkowe podejście, ale też, żeby zrelacjonować ligowy mecz. 

Zainteresowanie kibiców się pojawiło. Tak samo jak zainteresowanie mediów. Jedno napędzało drugie. To solidny fundament, który pozwolił na opracowanie poważnej oferty sponsorskiej i wykorzystanie na tym etapie komunikacji bezpośredniej. Niemniej nadal mocny nacisk był kładziony na content marketing, bo to w sposób taki mniej inwazyjny, a  bardziej kontekstowy oraz natywny pozwalało dotrzeć do następnych grup.

Efekt, który zachwycał z miesiąca na miesiąc

To niewiarygodne, że w tak krótkim czasie udało się zbudować na tyle interesujący projekt, aby jego losy chętniej śledzono niż poczynania kilku bardziej zasłużonych klubów z regionu. Przyrosty fanów osiągały kilkudziesięcioprocentowe wskaźniki. Ekwiwalent reklamowy (AVE) w trakcie całego sezonu wyniósł kilkadziesiąt tysięcy zł, a skrzynka mailowa i messengerowa niemal się zatykały od pytań kibiców odnośnie tego kiedy wreszcie będzie można obejrzeć zespół w akcji na żywo. To dlatego, że ze względu na wspomniane obostrzenia hala sportowa była dla nich zamknięta. 

Płynny rebranding klubu

Taki efekt w połączeniu z awansem do wyższej klasy rozgrywkowej pozwolił również na płynny rebranding klubu w momencie pojawienia się nowego sponsora tytularnego. Nowa identyfikacja wizualna i nowa nazwa szybko zostały zaakceptowane przez fanów.

Teaserowanie tego procesu w mediach społecznościowych, a później skoordynowana komunikacja w różnych kanałach pokazały klub z jeszcze bardziej profesjonalnej strony i wzbudziło jeszcze szersze zainteresowanie wśród mediów. Ważne przy tym wszystkim było także to, że podejmowane przez nasz zespół marketingowy działania za każdym razem były konsultowane z zarządem i pracownikami klubu. Pozwoliło to wypracować mechanizmy wpływające też na korzyści dla partnerów biznesowych klubu sportowego. Myśląc o marketingu sportowym, myślimy o całym otoczeniu danego podmiotu, dla którego przygotowujemy strategię. 

Wykorzystaj nasze doświadczenie i skontakuj się z nami

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *