Marketing placówek medycznych – DOLMED.Tech 2026

Od informacji do umówionej wizyty

  • Home
  • -
  • BLOG
  • -
  • Marketing
  • -
  • LTB na DOLMED.Tech 2026 o tym, gdzie placówki medyczne tracą pacjentów

LTB na DOLMED.Tech 2026 o tym, gdzie placówki medyczne tracą pacjentów

W dniach 7–9 października 2026 roku w Karpaczu odbyła się V edycja DOLMED.Tech – międzynarodowego forum, na którym specjaliści technologii medycznych i zdrowia publicznego dyskutują o rozwiązaniach, które będą kształtować ochronę zdrowia w kolejnych latach. LTB, agencja marketingu medycznego 360° i Oficjalny Partner Strategiczny wydarzenia, poprowadziła prelekcję „Od informacji do umówionej wizyty. Dostępna i skuteczna komunikacja cyfrowa placówki medycznej”. Mówiliśmy o tym, o czym w rozmowach o technologiach w medycynie wspomina się najrzadziej: o pacjencie, który już prawie się umówił – i zniknął.

Dlaczego o marketingu medycznym mówi się na konferencji medtech

Technologie w ochronie zdrowia to nie tylko aparatura, systemy HIS i telemedycyna. Dla większości pacjentów pierwszy kontakt z placówką jest dziś cyfrowy: wyszukiwarka, mapa, opinie, strona internetowa, formularz albo e-rejestracja. To tam zapada decyzja, czy pacjent w ogóle trafi do gabinetu – zanim zobaczy lekarza, sprzęt czy wyniki leczenia.

Dlatego udział LTB w DOLMED.Tech nie był wystąpieniem „o reklamie”. Był głosem w dyskusji o dostępności opieki zdrowotnej. Najlepsza placówka i najnowocześniejsze technologie nie pomogą pacjentowi, który nie potrafi się do nich dostać.

Pacjent Was potrzebuje. Pytanie, czy do Was trafi

Takim zdaniem otworzyliśmy prelekcję – i taka jest jej główna teza. Większość pacjentów, których placówki tracą, nie odchodzi do konkurencji z powodu jakości leczenia. Odchodzi, bo nie udało im się do placówki dotrzeć: telefon był zajęty o 8:10, formularz nie informował, kiedy ktoś oddzwoni, a na stronie zabrakło ceny i terminu.

Na drodze pacjenta są cztery przejścia i na każdym pacjent zadaje sobie jedno pytanie:

  • Informacja – „Gdzie mnie leczą?” Odpowiadają na nie Google, mapy, opinie i strona.
  • Zaufanie – „Czy mogę Wam zaufać?” Liczą się zespół, jawne ceny, zasady i język komunikacji.
  • Kontakt – „Jak się umówić?” Telefon, e-rejestracja, formularz.
  • Wizyta – „Czy na pewno przyjdę?” Potwierdzenie, przypomnienie, informacja o dojeździe.

Komunikacja cyfrowa placówki medycznej to nie strona i nie reklama. To wszystkie cztery przejścia naraz. Można mieć dopracowaną stronę i kosztowną kampanię, a mimo to tracić pacjentów na trzecim kroku.

Trzy miejsca, w których pacjent najczęściej gubi drogę

Z audytów, które prowadzimy dla placówek medycznych, wyłania się powtarzalny schemat:

  • Nie da się placówki znaleźć – wizytówka Google bez godzin i zdjęć, strona niewidoczna na frazę „specjalizacja + miasto”, opinie bez odpowiedzi.
  • Nie da się jej zrozumieć – język procedur zamiast języka pacjenta, brak cen, zasad i czasu oczekiwania, zbyt mały tekst i niski kontrast.
  • Nie da się do niej dostać – zajęty telefon w godzinach szczytu, formularz bez potwierdzenia, brak e-rejestracji po 16:00, czyli wtedy, gdy pracujący pacjent ma czas, żeby się umówić.

W większości placówek najsłabszym ogniwem okazuje się trzecie miejsce: kontakt.

Dźwignia jest w środku lejka, nie na jego górze

Na DOLMED.Tech pokazaliśmy model, który dobrze oddaje proporcje widoczne w danych naszych klientów. Z 1 000 osób, które weszły na stronę placówki, kontaktu szuka 420, umówić się próbuje 230, umawia się 130, a na wizytę przychodzi około 105.

Największa strata nie występuje na etapie zasięgu, tylko między „szukam kontaktu” a „umówiłem się” – odpada tam ponad połowa osób, które już wybrały placówkę. Poprawa skuteczności na etapie kontaktu o 10 punktów procentowych daje przy 1 000 wejść około 40 dodatkowych wizyt miesięcznie, bez złotówki więcej na reklamę.

Dolewanie ruchu do dziurawego lejka to najdroższy sposób robienia marketingu. Zaczynajmy od kontaktu i dostępności, a dopiero potem od zasięgu.

Trzy wdrożenia LTB, trzy lekcje dla placówek medycznych

Tezy z prelekcji poparliśmy wynikami naszych wdrożeń. Dane klientów są zanonimizowane, liczby pochodzą z realnych projektów.

Regionalna sieć przychodni: +37,3% widoczności w 30 dni

Sieć z ponad dwudziestoma placówkami miała rozpoznawalną markę, ale pacjenci szukający „ortopeda + dzielnica” trafiali na stronę główną, z której nie wynikało, gdzie i kiedy przyjmuje lekarz. Przebudowaliśmy architekturę strony według pytań pacjentów, skróciliśmy drogę od podstrony usługi do rezerwacji do maksymalnie trzech kliknięć i nadaliśmy każdej lokalizacji własną podstronę oraz wizytówkę Google.

Efekt po 30 dniach: +37,3% widoczności organicznej, +27% konwersji na stronie (kontakt i rejestracja) oraz ponad 5 000 dodatkowych kliknięć z wyników organicznych. Żadna z tych zmian nie wymagała nowego budżetu reklamowego.

Specjalistyczna klinika zabiegowa: 497 fraz w TOP10 Google

Przed zabiegiem pacjent zadaje wyszukiwarce dziesiątki pytań: ile trwa, czy boli, ile kosztuje, kiedy wróci do pracy. Przygotowaliśmy treści eksperckie pisane językiem pacjenta. Klinika jest dziś w pierwszej dziesiątce wyników Google na 497 fraz, za którymi stoi około 14 800 wyszukiwań miesięcznie. Każde z tych pytań to pacjent, który jeszcze nie wybrał, gdzie się leczyć.

Centrum okulistyczne: 622 zakwalifikowane zgłoszenia po ok. 54 zł

W kampanii leadowej w Meta Ads świadomie dodaliśmy do formularza „tarcie”: więcej pytań, wybór terminu i obowiązkowy numer telefonu. Zgłoszeń było mniej, ale pacjentów na fotelu – więcej. Kampania przyniosła 622 zakwalifikowane zgłoszenia przy koszcie ok. 54 zł (12,50 €) za kontakt, a rejestracja przestała tracić czas na osoby, które nigdy nie zamierzały przyjść.

Mierzmy koszt pacjenta na fotelu, a nie koszt kliknięcia.

Wspólny mianownik: komunikację projektuje się od wizyty wstecz

Trzy różne placówki, trzy różne narzędzia – lokalne SEO, treści eksperckie i kampania leadowa. W każdym przypadku zaczęliśmy jednak od tego samego pytania: co pacjent musi zrobić, żeby usiąść na fotelu? Dopiero potem zajęliśmy się tym, co placówka chce o sobie powiedzieć. To podejście stanowi trzon marketingu medycznego w LTB.

Pięć punktów kontroli, które warto sprawdzić jeszcze dziś

Uczestnikom konferencji zaproponowaliśmy szybki test. Pięć odpowiedzi „tak” oznacza, że placówka jest dla pacjenta latarnią. Trzy lub mniej – pacjent płynie we mgle.

  1. Znajdowalność – czy na frazę „specjalizacja + miasto” placówka jest na pierwszej stronie Google i w mapach?
  2. Zrozumiałość – czy pacjent w 10 sekund wie, co leczycie, ile to kosztuje i jak długo czeka?
  3. Dostępność – czy stronę da się obsłużyć klawiaturą, powiększyć i przeczytać czytnikiem ekranu?
  4. Kontakt – czy da się umówić po 16:00 i w weekend, bez dzwonienia?
  5. Reputacja – czy placówka odpowiada na każdą opinię w ciągu 48 godzin, także na tę negatywną?

Co placówka może zrobić w 30 dni

Przedstawiliśmy też plan szybkich wygranych z orientacyjnymi kosztami netto. Ostateczne kwoty zależą od skali placówki i systemu HIS.

  • 0 zł, własnymi siłami: uzupełniona wizytówka Google, klikalny numer telefonu i przycisk „Umów” na każdej podstronie, odpowiedzi na wszystkie opinie z ostatnich 90 dni.
  • Do 3 000 zł: FAQ oparte na prawdziwych pytaniach pacjentów, nagrany test strony z trzema seniorami, audyt dostępności WCAG i deklaracja dostępności.
  • Do 15 000 zł: e-rejestracja zintegrowana z grafikiem, automatyczne oddzwanianie i SMS-y przypominające, podstrony usług pod wyszukiwania lokalne.

Cztery liczby, które menedżer placówki powinien widzieć co miesiąc

  • Udział wizyt umówionych online – cel: powyżej 40%.
  • Odsetek nieodebranych połączeń – cel: poniżej 10%.
  • Czas od wejścia na stronę do kontaktu – cel: poniżej 3 minut.
  • Koszt pozyskania pacjenta na fotelu – nie koszt kliknięcia ani leada, tylko koszt odbytej wizyty.

Jeden pulpit, cztery liczby, raz w miesiącu – tyle wystarczy, żeby zobaczyć, czy działania marketingowe realnie przybliżają pacjentów do gabinetu.

HealthBooster™ – AI, które planuje komunikację placówki od pierwszego dnia

Podczas wystąpienia zaprezentowaliśmy HealthBooster™, autorskie narzędzie LTB oparte na sztucznej inteligencji. Zanim placówka wyda pierwszą złotówkę, HealthBooster analizuje jej komunikację: gdzie pacjenci jej szukają, czego nie znajdują i na którym etapie drogi do wizyty znikają. Wskazuje działania o najwyższym zwrocie i sprawdza treści oraz kampanie pod kątem zasad reklamy medycznej i RODO.

healthbooster

Dzięki temu droga od analizy do wdrożenia skraca się z kwartałów do tygodni – co ma znaczenie również dla placówek rozwijających turystykę medyczną. HealthBooster wdrażamy od pierwszego dnia współpracy z każdą placówką medyczną, bez dodatkowych opłat licencyjnych.

Marketing medyczny musi być zgodny z przepisami

Placówki medyczne działają w szczególnych ramach prawnych. Podmiot leczniczy może informować o zakresie i rodzajach udzielanych świadczeń, ale treść i forma tych informacji nie mogą mieć cech reklamy (art. 14 ustawy o działalności leczniczej). Dlatego w LTB opieramy komunikację placówek na rzetelnej informacji, odpowiedziach na realne pytania pacjentów i dostępności – a nie na obietnicach efektów leczenia. To podejście jest jednocześnie bezpieczne prawnie i skuteczne biznesowo.

Trzy testy na poniedziałek rano

Prelekcję zakończyliśmy zadaniem domowym, które nie kosztuje nic i zajmuje około 30 minut:

  • Zadzwońcie do własnej rejestracji z prywatnego telefonu o 8:05 i spróbujcie umówić się jako nowy pacjent.
  • Otwórzcie swoją stronę na telefonie seniora: powiększcie tekst, znajdźcie cenę i umówcie wizytę. Jeśli trwa to dłużej niż 3 minuty, to sygnał do zmian.
  • Wpiszcie w Google „Wasza specjalizacja + miasto”. Jeśli nie ma Was na pierwszej stronie, pacjent właśnie umawia się gdzie indziej.

Porozmawiajmy o drodze pacjenta w Państwa placówce

Mają Państwo brief, pomysł albo tylko przeczucie, że gdzieś na drodze pacjenta jest mgła? Sprawdzimy, w którym miejscu placówka traci pacjentów, i zaproponujemy, od czego zacząć.

Porozmawiajmy o promocji placówki medycznej

Poinformuj nas o Twoich celach, oczekiwaniach i doświadczeniach. Przygotujemy indywidualnie dopasowaną strategię dla Twojej marki.

Napisz do nas – umówimy się na spotkanie online.

Account manager agencja marketingowa LTB

Michał Szydlik, Account Manager

Nasi partnerzy

Wrocławska Akademia Biznesu - partner agencji marketingowej LTBPartnerskie Kluby Biznesu - partner agencji marketingowej LTBUniwersytet Ekonomiczny - partner agencji marketingowej LTBFirma Rodzinna - partner agencji marketingowej LTB