Wyjaśniamy jak optymalizować treści na stronie, by pogodzić cele sprzedażowe, cele SEO i wizję klienta. Jak tworzyć oryginalne i angażujące treści, które poprawią widoczność witryny w wyszukiwarce? I przede wszystkim – po co właściwie to robić?

Działania SEO idą zawsze w dwóch kierunkach – jeden to optymalizacja witryny, zarówno pod względem technicznym, jak i pod kątem poprawy i dostosowania treści, drugi natomiast to budowanie sieci linków przychodzących do strony. Optymalizacja techniczna często obejmuje szereg czynności związanych ze sprawdzeniem i ewentualną naprawą działania strony. Optymalizacja treści z kolei jest za każdym razem inna.

Po co komu content na stronie?

po co komu content na stronie

Content na stronie: jak tworzyć teksty optymalizacyjne

teksty optymalizacyjne

Łącząc te składniki, tekst powinny cechować:

  • Wysoka zawartość informacyjna: konkretne informacje o ofercie;
  • Jasny przekaz skierowany do odbiorcy;
  • Czytelne formatowanie.

To co z tym sprytem?

Jak uniknąć z jednej strony sztucznego wypełniania frazami elementów tekstowych na stronie, a z drugiej wrażenia przesytu zbyt dużą ilością tekstów:

  • wykorzystaj istniejące teksty,
  • wstawiając nowe teksty, postaraj się dobrze wkomponować je w aktualną strukturę, tak by nie przeszkadzały użytkownikom przeglądać stronę,
  • warto wykorzystać taki sposób pisania, by stworzyć wrażenie, że to właściciel witryny zwraca się do swoich potencjalnych klientów: zastanów się, czego szukają osoby odwiedzające witrynę i postaraj się pokazać im, że znajdą to właśnie w tym miejscu,
  • przykułeś/przykułaś uwagę odbiorcy? Pokieruj go do sekcji „kontakt” lub do konkretnych elementów oferty, zwłaszcza tych ważnych z punktu widzenia SEO, sprzedaży.

SEO vs. UX

Gdzie powinniśmy zamieszczać kluczowe frazy? Jak robić to mądrze, w sposób zniuansowany, ale skutecznie?

Kluczowe sygnały:

1. Ogólniejsze frazy, nazwy kategorii, charakterystyka strony: page title, meta description, nagłówek H1

Co zrobić, gdy nagłówek H1 jest z defaultu nazwą strony, nazwą kategorii? Modyfikujemy title.

h1-naglowek

Nagłówek H1 = nazwa kategorii (zmiana spowoduje w tym szablonie zmianę nazwy także w menu itd.)

meta title meta description

Title i meta description dla tej kategorii – nie mogąc zmienić nagłówka H1, modyfikujemy title strony. Oba te miejsca są wartościowe dla SEO.

2. Dokładniejsze frazy, bardziej szczegółowe dopasowanie, long tail: nagłówki H2, H3, treść akapitów (wyróżnienie znacznikiem <strong></strong>)

nagłówki h2,h3

Nagłówek ma dwie funkcje:

1. Nadrzędna, tekstowa: porządkuje treść (to przecież „śródtytuł”) – nagłówek zapowiada, o czym będzie tekst, pozwala szybciej znaleźć interesujący nas fragment tekstu.

2. SEO: pozwala zamieścić frazę w atrakcyjnym, wyróżnionym miejscu.

Czego nie robić:

przykład złego nagłwówka

Taki nagłówek nie tylko nie ma żadnej wartości informacyjnej ani porządkującej tekst – jest ogólnikowy i nieco komiczny, co z pewnością nie było zamierzeniem autora.

Czy nagłówek ma funkcję sprzedażową?

Jeśli sprowadzimy go do roli „Kliknij tutaj” – być może tak, ale lepiej tę wartość generować wykorzystaniem tych dwóch pierwszych cech, tak by dobrej jakości, właściwie sformatowanym contentem doprowadzić odbiorcę do decyzji zakupowej

Czego nie robić:

przykład złego nagłówka

3. Naturalny kontekst występowania fraz

Ważne jest odpowiednie dopasowanie fraz w obrębie witryny – wydzielenie osobnych podstron/kategorii, jeśli trzeba, optymalizacja stron pod daną grupę fraz, by nie doszło do kanibalizacji słów kluczowych.

przykład

menu wewnętrzne

Przykład wewnętrznego menu, dzielącego ofertę w precyzyjny sposób, który ułatwia użytkownikom znalezienie interesujących ich usług. Źródło: nano-serwis.pl

4. Wskazanie lokalizacji (jeśli pozycjonujemy lokalnie)

5. Linkowanie wewnętrzne (wykorzystanie naturalnego kontekstu lub zastosowanie call to action, elementów wizualnych)

ux-menu

Źródło: adwokat-weglowski.pl

6. Unikalność tekstów

Temat-rzeka, czyli unikalność tekstów

Rzecz kluczowa od czasu aktualizacji algorytmu Google w 2011 roku, tzw. Panda.

Panda dała początek temu, co dzisiaj jest standardem zawartości i wyglądu witryn – w kwestii contentu i user experience.

Jak sprawdzić, czy teksty na stronie są unikalne, czy mamy duplikaty?

Warto przede wszystkim sprawdzić, czy mamy duplikaty w obrębie witryny:

  • modyfikujemy teksty, by nie były dokładnymi kopiami,
  • jeśli powielenie wynika np. z budowy szablony, paginacji itd., można próbować zmiany ustawień – canonical, disallow w pliku robots.txt itd.

duplikaty w obrębie strony

Powyżej: powielenie wynikające z indeksowania kolejnych stron kategorii – prawidłowo treść opisu kategorii jest tylko na pierwszej stronie, więc w tym przypadku nie mamy powielenia contentu.

Jak sprawdzić konkretny fragment tekstu w obrębie witryny?

Używając komendy site: https://domena.pl „ten fragment tekstu chcę sprawdzić”

Przykład:

Jak sprawdzić konkretny fragment tekstu w obrębie witryny

Widoczne powyżej wyniki pokazują powielenie tego samego tekstu w obrębie różnych podstron, podkategorii. Takie zjawisko jest niekorzystne z punktu widzenia SEO i UX. Może prowadzić do kanibalizacji słów kluczowych, a także do obniżenia widoczności witryny.

Problem może pojawić się również wtedy, gdy wpis na blogu przypisany jest do więcej niż jednej kategorii, gdy nieprawidłowo używamy tagów, mamy na stronie nieprawidłowo zaimplementowane filtry.

Duplikaty treści na innych stronach: korzystając z popularnych skrótów ctrl+c, ctrl+v, czyli kopiuj-wklej, badamy wybrany fragment tekstu w Google, sprawdzając, czy inne witryny posiadają taką samą treść jak nasza.

Czy zawsze trzeba modyfikować duplicate content?

Jeśli nasza strona jest autorem powielonych przez inne witryny treści, warto próbować nakłonić redakcje/właścicieli innych stron do zmian (w związku ze złamaniem praw autorskich, zwłaszcza gdy nie oznaczyli autora treści); wtedy można zachować content; można nawet powiadomić Google o złamaniu prawa.

Jeśli wiele stron powiela nasze treści, można je modyfikować, by pozostać „tym oryginalnym”. Z kolei jeśli to nasza strona kopiuje czyjeś treści, warto jest modyfikować je tak, by były unikalne i by uniknąć kar/banów.

Co jeśli nie da się usunąć/zmienić nieoryginalnych treści (np. zapisy prawne, szczegóły techniczne produktów, sztywne dane)? Warto dopisać jak najwięcej oryginalnej treści – Google ocenia stosunek treści powielonych do unikalnych.

Więcej informacji i potencjalnych rozwiązań technicznych na Google support.

Poprawa, aktualizacja, modyfikacja treści na stronie – czy warto aktualizować stronę?

Zdecydowanie tak. Kolejne aktualizacje algorytmu Google: Koliber 2013, Gołąb 2014 – stawiały m.in. na trafność i aktualność. Jak o nie dbać?

  • Aktualizować treści pod względem dat (np. pozycjonowanie usług związanych z sezonem – rozliczanie podatku 2021, a nie 2019, leczenie zaćmy kolejki 2021, a nie 2018 itd.).
  • Aktualizować treści pod względem zgodności z ofertą – weryfikować nowe vs. nieaktualne usługi czy produkty.
  • Aktualizować dane kontaktowe – adresy, telefony, maile.
  • Aktualizować informacje o aktualnej działalności, chociażby w obecnej sytuacji – dane związane z pandemią (zasady reżimu sanitarnego w danej firmie/placówce, ograniczenia i wymogi sanitarne), ale także ze zmianami w bieżącej działalności, np. informacje o przyznanych wyróżnieniach, zmianach kadrowych.

aktualność na blogu

Aktualności na blogu – dosłownie aktualności dotyczące firmy, jej funkcjonowania, ale także udogodnień dla klientów wprowadzonych wobec lockdownu itd. Źródło: aid-serwis.com.pl

aktualności- otrzymanie certyfikatów

Aktualności dotyczące otrzymanych certyfikatów, wyróżnień, przystąpienia do programu – na stronie głównej czy dodatkowo w specjalnych zakładkach. Źródło: adwokat-weglowski.pl

Czego nie robić:

czego nie robic na stronie

Podając na stronie jakiekolwiek informacje, zadbajmy o to, by były one czytelne i jasne, a miejsca – identyfikowalne.

Oprócz aktualizowania pod kątem danych, informacji itp., w razie braku wyników dla regularnych prac SEO, warto sprawdzić frazy. Jeśli strona notuje sporą widoczność na frazy, które nie są stricte pozycjonowane (dodane do monitoringu, opłacone w abonamencie itd.), można pomyśleć o dołączeniu ich do pozycjonowania lub po prostu wprowadzić je do opisów optymalizacyjnych.

Warto używać także wyrażeń bliskoznacznych, podobnych, ponieważ one także brane są pod uwagę, przez algorytm (raz, stanowiąc naturalny kontekst dla pozycjonowanych fraz, dwa, poszerzając zakres słów kluczowych).

Warto sprawdzić po jakimś czasie od optymalizacji (im dłuższy czas, tym bardziej warto):

  • czy wysycenie frazami jest odpowiednie (max. 2-3 wystąpienia na stronę, zwłaszcza w dopasowaniu exact match),
  • czy jakieś frazy nie zostały pominięte,
  • czy podział kierowania fraz odzwierciedla ofertę, czy struktura strony pasuje do przyporządkowanego kierowania fraz.

Szybki i prawidłowy research do przygotowania tekstów optymalizacyjnych

1. Dokładnie zapoznaj się z ofertą klienta.

2. Zapoznaj się z tematyką danej branży (jak działa dane urządzenie/na czym polega usługa/dlaczego ten produkt jest lepszy od innych/jakiej chorobie zapobiega lub jaką chorobę leczy urządzenie/suplement/jaką potrzebę potencjalnego klienta może zaspokoić – itd.).

3. Sprawdź jak podobne usługi/produkty przedstawia konkurencja:

  • Znajdź wspólne elementy ofert;
  • Znajdź różnice między ofertą twojego klienta a konkurencyjną witryną;
  • Wykorzystaj zauważone różnice na swoją korzyść lub jako inspirację.

4. Każdą informację sprawdzaj – nie zakładaj, że wiesz: sprawdzaj nawet takie pozorne drobiazgi jak to, czy kleszcz to owad, czy istnieje alergia na laktozę, czy nebulizator i inhalator działają tak samo. Jeśli nie jesteś pewien/pewna na 120%, sprawdź te informacje.

5. Gdzie sprawdzać: unikaj stron typu poradnikzdrowie.pl, zdrowieportalabc.pl (zwłaszcza w przypadku branży medical strony poradnikowe to kopalnia nieścisłości albo wprost bzdur); szukaj profesjonalnych blogów, portali, na których autorzy tekstów podpisują się imieniem i nazwiskiem, a najlepiej także tytułem.

Czego nie robić:

powołanie się na badania

Powołujesz się na badania? Przywołaj źródło. Nie sugeruj odbiorcy obrazu, który kreujesz na potrzeby opisania usługi/produktu, jako prawdy.

6. Nie stosuj „zapchajdziur”, pustych znaczeniowo sloganów, które każdy copywriter jest w stanie napisać w ciągu 10 sekund.

Czego nie robić:

puste znaczeniowo slogany

Nie marnuj miejsca: jeśli wstawiasz na stronę jakikolwiek tekst, zastanów się, jaki jest jego cel. Powyższy przykład mógłby znaleźć się na stronie firmy z dowolnej branży – ale czy o to nam chodzi?

7. Dbaj o poprawność językową – unikaj literówek, -om w końcówkach wyrazów zamiast -ą, wyrazów potocznych, wyrażeń typowych dla języka mówionego.

poprawność językowa

Content na stronie – po co go wprowadzać

Jak już zostało wspomniane optymalizacja strony odbywa się na dwóch etapach – technicznym i optymalizacji treści. Strona sprawna technicznie, pozwala na bezproblemowe dotarcie do żądanych przez użytkownika treści i spełnienie celów sprzedażowych. Optymalizacja treści ma pomóc zdobyć stronie, dobre pozycji w wyszukiwarce – w ten sposób spełniamy cele SEO. Kiedy łączymy te kwestie, spełniamy wizje klienta.

Napisz do nas, a zajmiemy się optymalizacją Twojej strony

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *